Tartaczne maszyny
Kiedyś wystarczyła siekiera, dłutko i olbrzymia doza cierpliwości, by z kłody drewna móc zrobić prostą (choć nie zawsze) deskę, czy też belkę. W tamtych jednak czasach było o wiele mniejsze zapotrzebowanie na drewno, więc i takie techniki nikogo nie dziwiły. Gdyby jednak teraz zakłady tartaczne i stolarskie w ten sposób cięły i obrabiały drewno jego produkcja ciągnęła by się miesiącami i latami. Obecnie żyjemy w czasach maszyn i automatyzacji, które pomagają również przy obrabianiu drewna. W tartaku bowiem działa naprawdę wiele maszyn, a ludzie pracujący tam korzystają z wielu wyspecjalizowanych maszyn. Samą wycinką drzew nie będziemy się zajmować, za to przyjrzymy się co nieco maszynom, które już przywiezione pnie obrabiają. Najbardziej chyba popularne w tartaku narzędzie to tak zwany trak. Nazwa z pozoru mówi niewiele, a określa tak naprawdę pilarkę ramową. Owa maszyna przeciera (prościej mówiąc tnie przy pomocy pił) drewno i z tak zwanego drewna okrągłego (okorowanego, lub też nie, pnia) tworzy tak zwaną tarcicę - czyli wszelkiego rodzaju łaty, deski, listwy, belki, czy też słupy drewniane. Jest to maszyna podstawowa, zaraz obok korowarki, czyli maszyny zajmującej się zrywaniem kory z przywiezionych do tartaku pni drzew. Zwykle w procesie korowania korzysta się z pomocy gorącej pary wodnej, lub też ciepłej wody, która zmiękcza korę, która następnie w trakcie korowania łatwiej usuwa się z pnia. Inne maszyny, które pracują w tartaku to oczywiście wszelkiego rodzaju szlifierki, które szlifują i wygładzają wycięte deski, łaty, czy belki.